Od niespodziewanej porażki 2025 rok zaczęli drugoligowi tenisiści stołowi z Laskowic.
W zaległym meczu 8. kolejki II ligi mężczyzn Prosiaczek Kusy Laskowice przegrał z TS Chojnice 4:6. Dla beniaminka była to pierwsza wygrana w tym sezonie. Receptą na sukces okazał się stół nr 2, na którym goście ugrali aż cztery punkty przegrywając tylko debla. Strzałem w dziesiątkę było przesunięcie na „dwójkę” Piotra Mojki.
Mecz od początku nie toczył się po myśli laskowiczan. Po dwóch seriach singli Kusy przegrywał 1:3, a po deblach 2:4. Szkoda na pewno porażki Filipa Gajewskiego z Marcinem Lachem 2:3 (w tie-breaku 1:3). Był to najbardziej zacięty pojedynek czwartkowego wieczoru. Rywali nie udało się przełamać także w trzeciej serii gier pojedynczych, po której przepadła szansa na zwycięstwo, bo było 3:5. Chcąc uratować punkt miejscowi musieli wygrać dwa ostatnie single. Jednak tylko na stole nr 1 zadanie wykonał Filip Gajewski. Michał Wojewódka uległ niepokonanemu tego dnia Piotrowi Mojce 0:3.
PROSIACZEK KUSY LASKOWICE – TS CHOJNICE 4:6
Kusy: Krystian Łukaszewski 2; Filip Gajewski 1,5; Michał Wojewódka 0,5; Maciej Rakowicz 0. Adam Wasilewski nie grał.
TS: Piotr Mojka 2,5; Sławomir Januszewski 2; Marcin Lach 1,5; Maksymilian Żychliński 0.
Dzięki wygranej TS Chojnice zrównało się punktami z Kusym, ale ten ma jeszcze jedną zaległość, którą odrobi dziś w Toruniu. .




Dodaj komentarz