A-klasowiec z Gruczna nie wykorzystał szansy, żeby jeszcze bardziej otworzyć sobie autostradę do klasy okręgowej.
W meczu na szczycie 17. kolejki A klasy Tucholanka Tuchola wygrała z Wisłą Gruczno 1:0 (1:0). To pierwsza porażka grucznian od dziewięciu kolejek, a druga w sezonie. Wiślacy nie wykorzystali szansy, żeby odskoczyć wiceliderowi na siedem punktów i ich przewaga stopniała do jednego. Tym razem zabrakło skuteczności lub lepszych decyzji pod bramką rywali, jak w 69. min., gdy zamiast strzału było niedokładne podanie do kolegi. Kilka uderzeń z dystansów wyłapał bramkarz Jan Wiśniewski, który był mocnym punktem swojej drużyny. Były też groźne rzuty rożne, przy których goście próbowali wykorzystać lepsze warunki fizyczne. Borowiacy zagrali dobre zawody, walczyli ambitnie. Wykorzystali jedną okazję, a mogli też wygrać wyżej. Ta decydująca akcja miała miejsce w 24. min. Dawid Waśkowski zablokował strzał Mateusza Materaca, ale ten zdołał odegrać piłkę do Patryka Nitki, który popisał się znakomitym uderzeniem pod poprzeczkę. Dominik Ostrowski był bez szans.
TUCHOLANKA TUCHOLA – WISŁA GRUCZNO 1:0 (1:0)
Bramka: Patryk Nitka (24).
Wisła: Ostrowski – Borkowski, Dusza, Waśkowski (65. Ligocki), Menczyński (80. Dąbrowski) – Kotala, Korecki (70. Komada), Czubkowski, Rumiński – Szawarniak (46. Mbaye), Wójtowicz.



Dodaj komentarz