Daleka wyprawa Świeckich Panter do Przemyśla zakończyła się drugą w sezonie dwucyfrówką.
Texom Eurobus Przemyśl wygrał dziś w 9. kolejce Fogo Futsal Ekstraklasa z Futsalem Świecie 11:1 (5:0). Tylko najwięksi optymiści liczyli, że Pantery sprawią niespodziankę. Większość kibiców spodziewało się wysokiej porażki, choć nieliczni dwucyfrówki. Faworyt nie pozostawił złudzeń naszej drużynie. Jego dominacja była ogromna, co potwierdzają statystyki. Już do przerwy było 29-9 w strzałach, a w celnych 13-2. Na koniec przewaga gospodarzy była jeszcze bardziej okazalsza: 63 (30) do 19 (6). Eurobus już w 30. sekundzie objął prowadzenie, gdy po zagraniu Pedro Pereiry worek z golami rozwiązał Fabio Cecilio. Pantery miały okazję na wyrównanie dwie minuty później, ale po akcji Noel Bujano – Davidson Silva ten drugi przestrzelił. W 5. min. Ruben Santos zagrał piłkę przed bramkę gości, a Rostyslav Semenchenko dostawił tylko odpowiednio nogę i było 2:0. W kolejnych minutach miejscowi dalej atakowali i dochodzili do sytuacji bramkowych. Trener Marcin Mikołajewicz chciał ich zaskoczyć grą z „lotnym bramkarzem”, ale bez powodzenia. W 15. min. wicemistrz Polski prowadził już 3:0, a Danila Baliazina strzałem z ok. 6 metrów zaskoczył Ihor Korsun. 13 sekund potem Przemyślanie skarcili odwagę rywali przy grze z „lotnym golkiperem”. Po dalekim wyrzucie bramkarza Krzysztofa Iwanka piłkę do pustej bramki z dość ostrego kąta skierował Juan Colchon. Wynik do przerwy ustalił w 19. min. strzałem zza pola karnego Nazar Szwed.
Druga połowa zaczęła się od zmiany w świeckiej bramce, między słupkami stanął Bartosz Piotrowski. Miał wiele okazji do wykazania się. W 22. min. był bez szans, gdy ładnie z boku pola karnego uderzył Henrique Diniz. Trzy minuty później Davidson Silva i Alexandre Miranda wyprowadzili skuteczną kontrę zakończoną zdobyciem gola przez Portugalczyka. Niestety, okazał się on tylko honorowym. Piłkarze z Przemyśla jeszcze pięć razy umieszczali piłkę w bramce Panter. W 28. min. po faulu Dmytro Dibrovy był rzut karny, którego wykorzystał Semenchenko. Wynik 7:1 utrzymywał się do 34. min. Potem w 68 sekund gospodarze zadali trzy kolejne ciosy: Artem Fareniuk (34), Henrique Diniz (34) i Rostyslav Semenchenko (35). Kanonadę w Przemyślu w 39. min. zakończył ten, który ją rozpoczął, czyli Fabio Cecilio. Dodajmy, że w składzie naszego teamu zabrakło kontuzjowanego Marcina Mrówczyńskiego.
EUROBUS PRZEMYŚL – FUTSAL ŚWIECIE 11:1 (5:0)
Bramki: Rostyslav Semenchenko 3 (5, 28-karny, 35), Fabio Cecilio 2 (1, 39), Henrique Diniz 2 (34), Ihor Korsun (15), Juan Colchon (15), Nazar Szwed (19), Artem Fareniuk (34).
Futsal: Baliazin, Piotrowski – Kocieniewski, Kaczkowski, Czyszek, Inacio oraz Ramada, Bujan, Miranda, Silva, Dibrova, Kosowski.
Teraz ekstraklasa będzie miała przerwę z uwagi na reprezentację Polski.



Dodaj komentarz