Nie w weekend w Iławie, a dopiero w środę przed własną publicznością w Zawierciu świecianin Dawid Konarski przekroczył granicę „5000” w ekstraklasie.
Aluron CMC Warta Zawiercie dopiero w piątym spotkaniu rozstrzygnął ćwierćfinałową rywalizację z Indykpolem AZS Olsztyn. Przypomnijmy, że po pierwszych meczach we własnej hali zespół Dawida Konarskiego prowadził 2:0, ale przegrał w weekend dwa spotkania w Iławie. W sobotę olsztynianie wygrali 3:2 (22:25, 25:16, 25:15, 18:25, 15:13), zaś w niedzielę 3:0 (25:23, 25:16, 25:23). Siatkarzowi ze Świecia przed wyjazdem do Iławy brakowało 13 punktów do granicy „5000”. Nie zdołał jej przekroczyć. W sobotę uzyskał tylko 2 pkt (skuteczność 14%, grał w trzech pierwszych setach), zaś w niedzielę 7 pkt (34%, grał trzy sety).
W środę, w Zawierciu niespodzianki nie było, choć bardzo zacięty bój. Aluron CMC Warta pokonał Indykpol AZS 3:1 (25:23, 24:26, 30:28, 25:23), a co za tym idzie całą ćwierćfinałową rywalizację wygrał 3:2. Dawid Konarski zdobył 20 pkt mając 50% skuteczności w ataku, został wybrany MVP meczu. Zatem świecianin jako drugi w historii siatkarz w Plus Lidze, po Mariuszu Wlazłym (7593 pkt), przekroczył granicę 5000 pkt. Aktualny ekstraklasowy licznik „Konara” to: 14 sezonów, 371 meczów, 5016 pkt, 288 asów, 543 bloki.
W półfinale Aluron zmierzy się z Jastrzębskim Węglem. Pierwsze dwa mecze odbędą się w sobotę i niedzielę w Zawierciu. W drugiej parze zagrają Asseco Resovia Rzeszów i ZAKSA Kędzierzyn Koźle.




Dodaj komentarz