Polskie siatkarki od zwycięstwa zaczęły turniej podczas Igrzysk Olimpijskich w Paryżu.
Świecianka Katarzyna Wenerska zaliczyła dziś olimpijski debiut, podobnie jak jej koleżanki z kadry. Polska na otwarcie rywalizacji w grupie „B” pokonała Japonię 3:1 (25:20, 25:22, 25:23, 28:26). Zgodnie z przewidywaniami mecz był bardzo trudny. Pierwszy set długo był bardzo wyrównany, a żadnej drużynie nie udało się zbudować większej przewagi niż dwa „oczka”. Zwrot akcji nastąpił od 18:18. Polki nie ustrzegły się błędów, co sprawiło, że Japonki uciekły na 24:19, a potem wykorzystały drugiego setbola. W tej partii zabrakło przede wszystkim skuteczności na lewym skrzydle, bo na 12 ataków przyjmujące skończyły tylko dwa.
W 2. secie Biało-Czerwone poprawiły grę, a zwłaszcza przyjęcie i „lewe skrzydło”. Początek znów był wyrównany, raz prowadziła jedna drużyna, raz druga. Nasze siatkarki z 8:10 wyciągnęły wynik na 13:10, jednak szybko straciły przewagę. Przy 15:14 Stefano Lavarini dokonał podwójnej zmiany. Na boisku pojawiły się Katarzyna Wenerska i Malwina Smarzek. Zatem nastąpił oficjalny olimpijski debiut wychowanki Jokera Świecie. Kasia grała do 18:17. W tym czasie zaliczyła dwie asysty przy atakach Smarzek oraz jeden poprawny serwis. Po powrocie Joanny Wołosz i Magdaleny Stysiak Polki zdołały odskoczyć na 23:20 i już nie dały sobie wydrzeć wygranej w tym secie.
W odsłonie nr 3 nasz zespół zaczął grać swoją siatkówkę znaną choćby z Ligi Narodów, co udokumentowała tablica wyników. Polki szybko odskoczyły na 6:2 i 9:3. To pozwoliło kontrolować wydarzenia na boisku. Japonki to ułatwiały, bo zaczęły popełniać błędy, a do tego obniżyły skuteczność w ataku. Przy 17:10 ponownie szansę gry otrzymały Wenerska i Smarzek. Były na boisku do 21:14. Tym razem po powrocie do wyjściowej „6” nasze siatkarki zaczęły tracić przewagę. Japonki najpierw zbliżyły się na dwa „oczka”, a potem przy 24:22 wybroniły setbola. Na szczęście Magdalena Stysiak zdobyła 25 punkt i mogliśmy odetchnąć z ulgą. Polska prowadziła 2:1.
Słaby okres gry przedłużył się na początek kolejnej partii. Japonki wygrywały 3:0, 6:3, 7:4 i 8:5. Z czasem Biało-Czerwone zaczęły grać lepiej i odrobiły straty, a od 13:13 uciekły na trzy punkty. Przy 14:13 na placu gry pojawiły się Wenerska i Smarzek. Wychowanka Jokera miała trzy solidne zagrywki, a raz popisała się efektowną obroną. Przy 20:18 nastąpiła zmiana powrotna po świetnej wystawie Katarzyny Wenerskiej i ataku Malwiny Smarzek. Dwie kolejne akcje też padły łupem naszego zespołu, ale Japonki udowodniły, że są walczą do końca. I odrobiły straty doprowadzając do gry na przewagi. Polki pierwszego meczbola przy 24:23 nie wykorzystały, a potem musiały bronić dwa. W decydującym momencie dwa punkty zdobyła wprowadzona w samej końcówce Martyna Czyrniańska (w tym as na 28:26), a jeden Natalia Mędrzyk.
POLSKA – JAPONIA 3:1 (25:20, 25:22, 25:23, 28:26)
Polska: Wołosz 1, Łukasik 8, Mędrzyk 11, Korneluk 20, Jurczyk 6, Stysiak 18, Szczygłowska (l) oraz Wenerska, Smarzek 6, Czyrniańska 2, Stenzel.
Japonia: Iwasaki 1, Hayashi 4, Koga 26, Ishikawa 16, Yamada 6, Araki 4, Fukudome (l) oraz Kojima (l), Seki 1, Airi 2, Miyabe 3, Wada 13.




Dodaj komentarz