Wydawało się, że czwarty zespół postawi się bardziej liderowi grupy północnej I ligi PLF, ale nic z tego. Trzy punkty zostały w Świeciu.
W ostatnim meczu we własnej hali w tej rundzie i 2024 roku Futsal Świecie zwyciężył Wenecję Pułtusk 6:0 (2:0). W środę dwa „oczka” zgubiła Jagiellonia Białystok (remis z Team Lębork 2:2), więc Pantery miały okazję odskoczyć jej na sześć punktów. I tak się stało. W składzie naszej drużyny pierwszy raz w tym sezonie znalazł się Daniel Semrau, który wrócił do pełni dyspozycji po kontuzji. Jednak na razie musi zadowolić się nr 2 wśród bramkarzy, a dziś zagrał tylko pięć minut. Do „12” wrócił także Jakub Wiśniewski i chory przed tygodniem Marcin Mrówczyński. Za to oszczędzany był dziś Piotr Kaczkowski, a zabrakło Maksymiliana Lewandowskiego. Goście przyjechali tylko w ośmioosobowym składzie. Pantery dobrze zaczęły zawody. Już w 56. sekundzie po akcji Mrówczyński – Davidson Silva wynik otworzył Mateusz Cyman. Na 2:0 w 4. min. ładnym uderzeniem z dystansu podwyższył Szymon Kocieniewski. Mimo kolejnych szans wynik ten utrzymał się do przerwy. Co prawda, w ostatniej akcji gola zdobył Davidson Silva, ale już po końcowej syrenie. Piłkarze z Pułtuska wspierani przez grupę swoich głośnych i kulturalnych kibiców mieli okazje na gola kontaktowego, ale świetnie w bramce spisywał się Bartosz Piotrowski. Obronił groźne strzały Bartłomieja Świniarskiego (2), Maksyma Panasenki i Michała Knajdrowskiego. W końcówce Wenecja zagrała z „lotnym bramkarzem”, ale ten manewr nie przyniósł żadnego zagrożenia, bo świetnie bronili się świecianie.
Po przerwie na trzeciego gola kibice czekać musieli pięć minut i 27 sekund. Wówczas wzorową akcję przeprowadzili Cyman i Davidson Silva, a do siatki trafił Brazylijczyk. Przyjezdni próbowali ponownie gry z „lotnym bramkarzem”, ale w 29. min. jemu piłkę zabrał Krzysztof Elsner i strzałem z własnej połowy do pustej bramki podwyższył na 4:0. W 31. min. gospodarze zadali kolejny cios, a do siatki niemal z zerowego kąta trafił Davidson Silva. Trzy minuty później pressing przed polem karnym Wenecji przyniósł powodzenie. Piłkę przejął Szymon Kocieniewski, który zagrał ją do Karola Czyszka, a ten strzałem z siedmiu metrów zdobył szóstą bramkę dla Futsalu. Jak okazało się była ona ostatnią, choć Pantery miały jeszcze kolejne szanse. Goście też w 2. połowie mogli pokusić się o honorowe trafienie, lecz dobrze spisywał się Bartosz Piotrowski, a w 39. min. miejscowych uratował słupek po strzale Michała Knajdrowskiego.
FUTSAL ŚWIECIE – WENECJA PUŁTUSK 6:0 (2:0)
Bramki: Davidson Silva 2 (25, 31, ), Mateusz Cyman (1), Szymon Kocieniewski (4), Krzysztof Elsner (29).
Futsal: Piotrowski, Semrau – Mrówczyński, Komur, Silva, Cyman oraz Elsner, Kocieniewski, Czyszek, Zaręba, Wiśniewski, Kaczkowski.



Dodaj komentarz