Nie było niespodzianki w sobotnim meczu IV ligi na stadionie w Łochowie.
W ramach 29. kolejki IV ligi Start/Eco-Pol Pruszcz przegrał z Unią Solec Kujawski 1:3 (1:2). Trener Adam Góral wraz ze swoimi asystentami miał duży problem ze skompletowaniem składu. Nie mogli zagrać Jakub Mizdalski, Piotr Ziółkowski, Michał Igliński, Oleksandr Ovsiak i Jakub Krukowski. Na pomoc przybył Marcin Gaca, który w Starcie ostatni raz grał dwa lata temu. Mimo braków personalnych pruszczanie przeciwstawili się walczącym o awans rywalom, choć to ci w Łochowie byli stroną dominującą. W 8. min. Filip Dygulski wykorzystał dobre podanie z głębi pola, ograł bramkarza i Start prowadził 1:0. Niestety, defensywa Startu nie ustrzegła się błędów w defensywie, które wicelider wykorzystał. W 30. min. rzut karny podyktowany za faul na 15 metrze na wyrównującego gola zamienił Szymon Babiarz, a do szatni prowadzenie gościom dał strzałem zza „16” Mariusz Miłek. Wygraną Unii przypieczętował w 60. min. Kamil Żylski. Piłkarzom z Pruszcza nie udało się już odwrócić losów wyniku, choć do końca walczyli ambitnie. Unia mogła strzelić w tym meczu z 2-3 bramki więcej. Dwa razy Karola Ossowskiego wspomógł słupek. Niżej można zobaczyć skrót meczu od KP Sport.
START PRUSZCZ – UNIA SOLEC KUJAWSKI 1:3 (1:2)
Bramki: Filip Dygulski (8) – Szymon Babiarz (30-karny), Mariusz Miłek (45), Kamil Żylski (60).
Start: Ossowski – Ka. Witkowski, Karbowski, Tabisz – Gaca (65. Olszewski), Czarnowski, Tadych, Dygulski (81. Prus) - Majer, Zbiranek, Skomra.




Dodaj komentarz