Po dwóch wysokich porażkach trzecioligowiec ze Świecia wczoraj przywiózł trzy „oczka” z dalekiego wyjazdu do Stargardu.
Wda Świecie gra drugi sezon z rzędu w Betclic 3. Lidze. Nie rozpieszcza swoich kibiców. W 9 meczach zdobyła tylko 8 punktów. Atutem naszej drużyny przestał być stadion przy ul. Sienkiewicza 18. Na nim świecianie zdobyli tyko trzy „oczka” pokonując w 2. kolejce Victorię Września 2:1 (1:0). Potem podopieczni Krzysztofa Urtnowskiego doznali u siebie trzech wysokich porażek: z Unią Swarzędz 0:3 (0:2), Cartusią Kartuzy 0:4 (0:2) i Elaną Toruń 2:5 (0:3). Lepiej zespół radził sobie w delegacjach z wyjątkiem ostatniej, gdy we Wronkach uległ Lechowi II Poznań 0:6 (0:2). Wcześniej Wda przegrała z Wikędem Luzino 0:1 (0:0), zremisowała z Lipnem Stęszew 2:2 (1:1) i Kluczevią Stargard 0:0 oraz wygrała z Pogonią Nowe Skalmierzyce 1:0 (0:0). Po ośmiu kolejkach trzecioligowiec ze Świecia zajmował 15. miejsce. Martwi liczba straconych goli, bo dotychczas było ich aż 22, co było najgorszym osiągnięciem w grupie 2. III ligi. Z pewnością wpływ na to ma nieobecność Tomasza Wypija (kontuzja). W ofensywie też nie ma czym się chwalić – 7 bramek. Widać, że brakuje Oskara Kubiaka i Kacpra Bogusiewcza, którzy latem zmienili barwy klubowe. Przypomnijmy, że rok wcześniej po 9 kolejkach świecianie mieli na koncie też 8 „oczek”, lecz korzystniejszy bilans bramkowy 9-13.
Przełamanie w Stargardzie
W 10. kolejce III ligi Błękitni Stargard przegrali z Wdą 1:2 (1:1). W daleki wyjazd nasz zespół wybrał się po wysokich porażkach z Elaną Toruń (2:5) i Lechem II Poznań (0:6). Celem było przełamanie. Krzysztof Urtnowski dokonał kilku zmian w składzie oraz zdecydował się na inne ustawienie z czwórką w defensywie. Okazało się, że świecianie potrafią grać z Błękitnymi, bo po powrocie do grona trzecioligowców ograli ich po raz trzeci. Nie było łatwo, ale piłkarze pokazali charakter. Przede wszystkim skuteczniej zagrali w defensywie. W 15. min. po zagraniu Tymoteusza Majki prowadzenie gościom dał Michał Kalitta wykorzystując sytuację sam na sam z golkiperem. Niestety, miejscowi wyrównali do szatni po trafieniu Oliwiera Kowalika. W 2. połowie najpierw piłkarze Wdy mogli odzyskać prowadzenie (groźne strzały Oskara Januszewskiego i Kalitty), ale potem mieli trudne chwile, gdy Błękitni przycisnęli. Jednak to oni zadali decydujący cios. W 89. min. po indywidualnej akcji Jakub Skupień zdobył gola na 2:1, który okazał się zwycięskim. W doliczonym czasie gry miejscowi byli bliscy uratowania remisu, lecz dobrze swojego bramkarza zaasekurował Paweł Słaby.
BŁĘKITNI STARGARD – WDA ŚWIECIE 1:2 (1:1)
Bramki: Oliwier Kowalik (45) - Michał Kalitta (15), Jakub Skupień (89).
Wda: Zapała – Nawrocki, Dziarkowski, Słaby, Cieślik – Paradowski (63. Jaskólski), Wenerski – Majka (78. Skupień), Januszewski, Woźniak – Kalitta.




Dodaj komentarz