Nic dwa razy się nie zdarza – tym razem faworyt wygrał starcie ekstraklasowców ze Świecia i Lubawy.
Futsal Świecie przegrał w 17. kolejce Fogo Futsal Ekstraklasy z Constractem Lubawa 3:8 (1:6). Lista nieobecnych u beniaminka była nadal długa. Co prawda, wrócił Davidson Silva, ale za to zabrakło Krzysztofa Elsnera (turniej w Katowicach z reprezentacją Polski socca) i trenera Marcina Mikołajewicza (wyjazd związany z pracą w wojsku). Drużynę prowadził Marcin Wanat. Poza tym ponownie nieobecni byli Mateusz Cyman, Oliver Zaręba, Maksymilian Lewandowski i Szymon Kocieniewski. Na domiar złego na początku spotkania urazu doznał Brazylijczyk Luiz Gustavo Przybyszeweski i nasz zespół grał w siódemką graczy. Zaczęło się obiecująco dla Panter, bo w 1. min. objęły prowadzenie. Z autu Tavo zagrał piłkę do Marcina Mrówczyńskiego, a ten „zawinął” obrońcę i oddał strzał. Piłka odbiła się od Matheusa Inacio i wpadła do siatki. Okazało się, że to były miłe złego początki. Wicemistrz Polski odpowiedział minutę później, a gola także po wznowieniu gry z boku boiska zdobył Adriano Lemos. Od tej pory goście zaczęli dominować i strzelać kolejne bramki. W 5. min. prowadzenie dał im Szymon Licznerski, któremu asystował Dawid Mataja. Cztery minuty potem na 3:1 trafił Kacper Sendlewski. Świecianie próbowali odpowiedzieć. Dwa razy groźnie uderzał z dystansu Mrówczyński, ale czujny był Roberto Gozi. Gospodarze zdecydowali się na grę z „lotnym bramkarzem”, ale ten manewr nie powiódł się. Po niecelnym strzale Karola Czyszka w 12. min. Gozi wznowił grę dalekim wyrzutem, a Chorwat David Mataja strącił piłkę klatą do pustej bramki. Po czterech minutach Constract zadał kolejny cios. Lubawianie dosłownie rozklepali naszą defensywę, a akcję sfinalizował Licznerski. Dwie minuty później Davidson Silva sfaulował w polu karnym Adriano Lemosa i sędzia wskazał na 6 metr. Rzut karny wykorzystał Szymon Licznerski kompletując hat-tricka. Wynik 1:6 utrzymał się do przerwy.
W 2. połowie mecz nie był ciekawym widowiskiem. W 24. min. goście podwyższyli prowadzenie za sprawą Kacpra Sendlewskiego, któremu asystował Savio. Po chwili gola dla naszego zespołu mógł zdobyć Jakub Wiśniewski, ale zmarnował dobrą okazję. W 30. min. Czyszek trafił w słupek, a próbujący dobić piłkę Piotr Kaczkowski został podcięty. Rzut karny wykorzystał Davidson Silva. Trzy minuty potem po akcji Kaczkowskiego i dwóch Brazylijczyków zrobiło się 3:7. Silva dograł piłkę do Inacio, a ten umieścił ją z bliska w siatce. W 34. min. Licznerski był bliski zdobycia czwartego gola w tym meczu strzałem do pustej bramki (Bartosz Piotrowski podłączył się do akcji), lecz w bramkarza na środku boiska zabawił się Davidson Silva, za co został ukarany czerwoną kartką. „Konstruktorzy” szybko wykorzystali grę w przewadze, a na listę strzelców wpisał się David Mataja. Piłkarze Constractu mogli jeszcze podwyższyć wynik, lecz przeszkodził im w tym kilka razy Piotrowski.
FUTSAL ŚWIECIE – CONSTRACT LUBAWA 3:8 (1:6)
Bramki: Matheus Inacio 2 (1, 33), Davidson Silva (30 - karny) - Adriano Lemos (2), Szymon Licznerski 3 (5, 16, 18 - karny), Kacper Sendlewski 2 (9, 24), David Mataja 2 (12, 35).
Futsal: Piotrowski – Kaczkowski, Mrówczyński, Gustavo, Inacio oraz Silva, Wiśniewski, Czyszek.

![Constract Lubawa wziął rewanż na Świeckich Panterach [ZDJĘCIA]](https://sportoweswiecie.pl/sites/default/files/styles/juicebox_medium/public/articles/IMG_6923.jpg?itok=uKS1E-GT)


Dodaj komentarz