Do drugiej zmiany trenera doszło w środę w IV lidze. Z Notecią Łabiszyn rozstał się Jakub Grzelczak.
Noteć Łabiszyn będzie miała nowego trenera. Wczoraj klub poinformował o rozstaniu z doskonale znanym w naszym powiecie Jakubem Grzelczakiem. Pracował on w Łabiszynie od października 2022 roku, więc trzy i pół roku. Powodem zakończenia pracy w Noteci były słabe wyniki. Łabiszynianie ostatni raz wygrali 25 października. W kolejnych 9 meczach zdobyli tylko 1 punkt remisując jedynie z Lechem Rypin na otwarcie rundy rewanżowej. Warto jednak dodać, że siedem z ośmiu porażek były jednobramkowe. Kluczowe okazały się dwie ostatnie przegrane ze Startem Pruszcz (0:1) i Victorią Czernikowo (1:2), a więc z drużynami walczącymi także o ligowy byt. Noteć spadła do strefy spadkowej. Po 22. kolejkach zajmuje 16. miejsce z dorobkiem 16 pkt. W ten weekend zespół z Łabiszyna ma pauzę, więc nowy trener będzie miał trochę więcej czasu do debiutu, który nastąpi w rewanżu z Unią Gniewkowo. Na razie Noteć nie ogłosiła nazwiska nowego szkoleniowca. Treningi prowadzi dotychczasowy asystent Kamil Kala.
Jakub Grzelczak w sumie Noteć poprowadził w 114 spotkaniach IV ligi, w których odnotował bilans: 40 zwycięstw, 20 remisów i 54 porażki. Dodajmy, że to było jego drugie podejście do klubu w Łabiszynie, bo pracował w nim w latach 2014-16 jako grający trener wprowadzając Noteć do „okręgówki”. Wówczas rozstał się z nią dla Strażaka/Wda II Przechowo (wiosną 2016 roku prowadził obie drużyny równolegle). Przypomnijmy, że ze Strażakiem Jakub Grzelczak awansował do IV ligi, ale zamiast debiutu w niej nastąpiło rozstanie, bo klub z Przechowa nie przystąpił do niej z uwagi na problemy ze spięciem budżetu. Grzelczak w naszym powiecie prowadził też Pomorzanina Serock i Start Pruszcz. Był też trenerem Pogoni Mogilno i Unii Solec Kujawski.
Wcześniej, bo już 18 marca, trenera zmieniła Unia Gniewkowo, gdzie Grzegorza Jeromina zastąpił jego dotychczasowy asystent Sylwester Kiełbasa. Ta zmiana niewiele pomogła, bo Unia nadal przegrywa, a jej czarna seria wzrosła już do 9 porażek z rzędu, a dodajmy, że 10. z GLKS Dobrcz została anulowana. Beniaminek z Gniewkowa ostatni punkt zdobył w 12. kolejce remisując u siebie ze Startem Pruszcz 2:2. Unia ma na koncie zaledwie 8 „oczek”, więc jej szanse na utrzymanie są niewielkie. Do bezpiecznej strefy traci 10 pkt.




Dodaj komentarz