Dziś rozegrano mecze półfinału Pucharu Polski na szczeblu K-P ZPN.
Pogromca trzecioligowców Elany Toruń i Wdy Świecie zagra w finale wojewódzkiego Pucharu Polski. Dzisiaj Wisła Dobrzyń pokonała u siebie Pogoń Mogilno po rzutach karnych 6:5. W regulaminowym czasie gry było 3:3 (2:1), choć Wiślacy już wygrywali dwukrotnie dwiema bramkami (2:0, 3:1). Gospodarze świetnie zaczęli, bo już po sześciu minutach prowadzili 2:0 po akcjach prawą flanką. W 3. min. strzałem z 5 metrów wynik otworzył Kamil Kuropatwiński. Trzy minuty potem po dośrodkowaniu Alana Czerwińskiego gola strzałem z głowy także z 5 m zdobył Kacper Wiśniewski. W 19. min. Pogoń zdobyła kontaktowego gola. Rzut karny za zagranie ręką wykorzystał Antoni Krajnyk. W 70. min. Dawid Kamiński wykorzystał chwilę swobody w polu karnym i oddał zaskakujący strzał, Wisła prowadziła 3:1. Wydawało się, że jest już po meczu. Wicelider IV ligi walczył do końca. W 89. min. Antoni Krajnyk udowodnił, że świetnie radzi sobie też w ataku. Z pomocą słupka doprowadził do remisu. Sędzia doliczył dwie minuty do regulaminowego czasu, ale wyszło z nich sześć. W 94. min. w ogromnym zamieszaniu po rzucie rożnym gości na bramkę strzelał Adam Boiński, a Kievin Durueke chciał głową wybić piłkę nad poprzeczką, ale zrobił to niefortunnie, bo ta wpadła do siatki. W dogrywce bliżej zwycięskiego trafienia byli piłkarze z Mogilna, jednak dobrze bronił Kamil Lasek. Rzuty karne przyniosły wiele emocji. W serii podstawowej bramkarze Kamil Lasek i Jakub Stykuć obronili po dwie „jedenastki”. Dopiero 8. kolejka rozstrzygnęła rywalizację. Najpierw przestrzelił obok słupka Przemysław Kędziora, a po chwili Wisłę do finału wprowadził Anton Dukhnych.
Mniej emocji było w drugim spotkaniu. Kujawiak Kowal uległ Chemikowi Bydgoszcz 0:4 (0:3). Lider IV ligi już do przerwy załatwił sprawę awansu. W 9. min. wynik otworzył były gracz Startu Pruszcz Aleksander Karbowski. Potem dwa gole dołożył Damian Zagórski (34, 42). W 81. min. Zagórski skompletował hat-tricka wykorzystując rzut karny. Chemik po siedmiu latach będzie miał szansę znów zdobyć Puchar Polski, a Wisła sięgnąć po niego po raz pierwszy.




Dodaj komentarz