Oskar Kubiak ma niesamowity 2026 rok. 15 lutego zadebiutował w PKO Polska Ekstraklasa i w barwach Arki Gdynia. Latem był transfer do Slavii Praga, a we wrześniu debiuty w czeskiej ekstraklasie i Lidze Mistrzów.
Ostatni tydzień jest wyjątkowy dla byłego piłkarza Wdy Świecie Oskara Kubiaka, który zapisał w swojej karierze kolejne dwa ważne momenty. 5 września zadebiutował oficjalnie w Slavii Praga oraz w Chance Liga. Działo się to w wygranym meczu przez mistrzach Czech ze Zbrojovką Brno 4:0 (1:0). 19-latek wyszedł w podstawowym składzie i grał do 62. min. Oskar Kubiak czekał trochę na debiut, bo do 7. kolejki czeskiej ekstraklasy. Wcześniej borykał się z urazem doznanym w okresie przygotowawczym. Co prawda, był już w kadrach meczowych dwóch poprzednich spotkań, jednak trener nie zdecydował się skorzystać z jego usług.
W czwartek wychowanek Gopła Kruszwicy spełnił kolejne marzenie z dzieciństwa. Zadebiutował w Lidze Mistrzów wychodząc w podstawowym składzie. Slavia Praga przegrała po dramatycznej końcówce z francuskim RC Lens 2:3 (0:0). Oskar Kubiak grał na wahadle do 76. min. Gospodarze od 49. min. grali w „10” po czerwonej kartce Mikulasa Konecnego. Mimo to dwukrotnie wychodzili na prowadzenie po dwóch bramkach Danijela Sturma. Drugi gol padł w 88. min., więc wydawało się, że mistrz Czech dowiezie prowadzenie do końca. Jednak doliczony czas gry to popis Francuzów. W 90+1. min. na 2:2 z główki trafił Florian Thauvin. Dwie minuty potem Ruben Aguilar uderzeniem z 16 metrów dał wygraną RC Lens. Dodajmy, że we wczorajszym meczu zagrało aż trzech Polaków. W składzie Slavii był też Wiktor Nowak, zaś gości Michał Skóraś. Z wysokości trybun ich grę oglądał Jan Urban, selekcjoner reprezentacji Polski. Czy ten rok przyniesie jeszcze powołanie 19-letniego Oskara Kubiaka do pierwszej reprezentacji?



Dodaj komentarz