Świeckie Orły sprawiły niespodziankę na otwarcie ćwierćfinału Stalex Ligi w Świeciu pokonując mający wysokie aspiracje FC Świecie. W innych spotkaniach wygrywali faworyci.
W niedzielę odbyły się pierwsze mecze ćwierćfinału Stalex Ligi w Świeciu. W trzech spotkaniach było zgodnie z oczekiwaniami i tabelą Extraligi, bo zwycięstwa odnieśli Gresta, Raf-Mix i GMD Plus/Aut-Mor. Jednak tylko zespół Grzegorza Fettera może ze spokojem podejść do rewanżu, bo wygrał z Klubem Podróżnika/Apis 9:1. Podobnie jak rok temu niespodziankę zamierzają sprawić Świeckie Orły. Wóczas wyeliminowały GMD Plus/Aut-Mor, czyli mistrza Extraligi. Teraz ich ofiarą może być jeden z faworytów 16. sezonu FC Świecie, który uległ Orłom 2:6 (0:4). Zawodnikom Roberta Góry wychodziło w niedzielę niemal wszystko. Punktowali rywali niczym zawodowy bokser. Już w 1. min. po akcji Macieja Śliwińskiego Maciej Góra otworzył wynik. Nie minęło 60 sekund, a było już 2:0, a do siatki ponownie trafi „Guri”. W 9. min. sędziowie po przeanalizowaniu sytuacja na VAR-ze podyktowali rzut karny za zagranie ręką, a tego na trzeciego gola dla Świeckich Orłów zamienił Maciej Góra. Piłkarze FC nie potrafili odpowiedzieć, bo rywale dobrze dysponowani byli też w defensywie. Pewnym ogniwem był też bramkarz Kacper Siuda. W 12. min. po stracie Adama Reise Tymoteusz Majka wyszedł na czystą pozycję i nie zaprzepaścił szansy podwyższając na 4:0. Druga połowa zaczęła się tak jak pierwsza, czyli od skutecznej akcji duetu Śliwiński – Góra i było już 5:0. Podrażniony zespół Klaudiusza Sikorskiego ruszył do ataku. Zdobył dwa gole (Mateusz Zbiranek, Tomasz Rogóż) i wydawało się, że może odrobić straty w ostatnich 7 minutach lub przynajmniej ich część. Jednak Kacper Siuda nie dał się już zaskoczyć, a na dodatek w 24. min. Maciej Góra zdobył kuriozalnego gola z własnej połowy. Piłka turlała się przez ok. 20 metrów do opuszczonej przez Zapałę bramki. Zatem Świeckie Orły mają cztery bramki zaliczki przed rewanżem. Czy to wystarczy przekonamy się w niedzielny wieczór.
Wyniki ćwierćfinału: GMD Plus/Aut-Mor – Haber Team 7:3 (3:1) - Bartosz Czerwiński 2, Aleksander Karbowski 2, Marcin Gaca, Michał Glazik, Damian Stasikowski (GMD), Damian Rybacki 2, Bartosz Majorek (HT); FC Świecie – Świeckie Orły 2:6 (0:4) - Mateusz Zbiranek, Tomasz Rogóż (FC), Maciej Góra 5, Tymoteusz Majka (ŚO); Raf-Mix & Partnerzy – Pastbruk/VOX Grudziądz 4:2 (1:1) - Oskar Woźniak 2, Maciej Sieradzki, Olaf Wójtowicz (RM), Bartosz Rybiński 2 (P); Gresta & Partnerzy – Klub Podróżnika/Apis 9:1 (5:0) - Wojciech Ernest 3, Adam Kolmajer 2, Paweł Słaby 2, Karol Czyszek, Mateusz Komur (G), Adam Bocian (KP).
Chełmżanie w finale Pucharu Ligi
W niedzielę wyłoniony został też pierwszy finalista Pucharu Ligi. Chełmża JS Power-Pol Chełmża pokonał Feniksa Futsal Team 7:6 (3:1). Chełmżanie prowadzili 2:0, 4:1, 5:3 i 6:4, ale po bramkach Michała Szynderłackiego i Kamila Linkowskiego Feniks doprowadził do remisu. Zanosiło się na dogrywkę. Jednak niedawny extraligowiec na 16 sekund przed końcem regulaminowych 30 minut zdołał strzelić zwycięskiego gola, a dokładnie uczynił to Bartosz Wiśniewski. Rywalem zespołu z Chełmży w finale będzie Raf-Mix lub Świeckie Orły. Na razie nie ustalono terminu półfinałowego meczu między nimi.
Półfinał Pucharu Ligi: Chełmża JS Power-Pol Futsal Team – Feniks Futsal Team 7:6 (3:1) - Bartosz Wiśniewski 4, Kamil Ciesielski, Łukasz Kryger, Tomasz Gackowski (samob.- Ch), Kamil Linkowski 3, Paweł Chiliński, Kacper Furtak 1, Michał Szynderłacki (Feniks).



Dodaj komentarz