A-klasowiec z Gruczna nie wykorzystał szansy, by wskoczyć do pierwszej „trójki”.
Wisła Gruczno przegrała w 11. kolejce A klasy z Chemikiem II Bydgoszcz 2:3 (1:2). To był mecz o „sześć punktów”, bo czwarty zespół mierzył się z trzecim. - O porażce zdecydowały nasze proste błędy w obronie – podkreśla trener Wisły Filip Skory. - Chemicy potrafili je zamienić na gole. W zasadzie nie mieli więcej sytuacji, próbowali zagrozić jedynie strzałami z dystansu. My mieliśmy słupek, poprzeczkę. Ciężko myśleć o zwycięstwie, jeśli na własnym stadionie traci się trzy bramki.
Goście dwukrotnie obejmowali prowadzenie. Do remisów doprowadzał Dawid Wietrzykowski (21, 57). Drugiego gola zdobył z rzutu karnego, którego wywalczył Radosław Przesmycki. Niestety, remisy na tablicach utrzymały się 60-120 sekund. W 59. min. na 2:3 trafił Mateusz Gogoliński. Piłkarze Wisły mimo walki do końcowego gwizdka nie zdołali wyrównać i ponieśli drugą porażkę w tym sezonie, drugą u siebie. Do podium tracą znów sześć punktów.
WISŁA GRUCZNO – CHEMIK II BYDGOSZCZ 2:3 (1:2)
Bramki: Dawid Wietrzykowski 2 (21, 57) – Mateusz Gogoliński 2 (22, 59), Bartosz Falowski (14).
Wisła: K. Zieliński – Roszak, Podolski, Waśkowski (60. Pompała), Gackowski (82. Bagniewski) - R. Przesmycki, Królikowski (82. Koźbiał), Korecki, Marchewka - Nytko (70. Mordacz), Daw. Wietrzykowski.




Dodaj komentarz