Piłkarze Startu/Eco-Pol Pruszcz wrócili na swój stadion i przerwali serię porażek remisem, ale dziś liczyli na pewno na komplet punktów.
W ramach 20. kolejki IV ligi Start Pruszcz zremisował z Notecią Łabiszyn 3:3 (0:2). Po 55. minutach zanosiło się na piątą porażkę z rzędu, a trzecią w tym roku. Goście prowadzeni przez byłego trenera Startu Jakuba Grzelczaka z zimną krwią wykorzystywali błędy defensywy gospodarzy i prowadzili 3:0. Najpierw rzut karny (faulował Kacper Bańka) na gola zamienił znany w Pruszczu Mateusz Krajewski. W 38. min. sytuację sam na sam z Jakubem Andresem wykorzystał Oskar Furst. Pięć minut po przerwie z rzutu wolnego ładnie przymierzył Dawid Szefler.
- Od początku byliśmy lepszym zespołem z gry, ale podobnie jak w meczach z Cuiavią i Wdą straciliśmy gole po nieodpowiedzialnych zachowaniach w defensywie – relacjonuje trener Startu Robert Wójcik. - Chwała zawodnikom, że zdołali w ostatnich 30 minutach doprowadzić do remisu. Charyzma i zaangażowanie było takie, że mogliśmy nawet jeszcze wygrać. Na pewno po tych zmianach zimowych potrzebujemy czasu na zgranie się zespołu. Nie pomagają nam choroby i urazy, z którymi borykamy się na starcie rundy wiosennej.
W 59. min. nadzieję gospodarzom przywrócił Damian Stasikowski (pierwszy oficjalny gol dla Startu). W 80. min. Mateusz Zbiranek wywalczył rzut karny (sfaulował go bramkarz), którego pewnym egzekutorem był Bartosz Czerwiński. Siedem minut potem remis uratował Oskar Andrzejewski zaliczając też premierowe trafienie w Zielono-Czarnej Brygadzie.
START PRUSZCZ – NOTEĆ ŁABISZYN 3:3 (0:2)
Bramki: Damian Stasikowski (59), Bartosz Czerwiński (80-karny), Oskar Andrzejewski (87) – Mateusz Krajewski (16-karny), Oskar Furst (38), Dawid Szefler (50).
Start: Andres – P. Wójcik (52. Gaca), Czarnowski (77. Duma), Tabisz, Bańka (46. Ovsiak) – D. Zieliński (52. Droż), Stasikowski (77. Jarantowicz) – Lewandowski, Czerwiński, Andrzejewski – Zbiranek.




Dodaj komentarz