Piłkarzom Startu Pruszcz nie udało się poprawić złej historii konfrontacji z Włocłavią Włocławek. Dziś przegrali z nią piąty raz w IV lidze.
W meczu 31. kolejki IV ligi Start/Eco-Pol Pruszcz przegrał z Włocłavią Włocławek 1:4 (0:0). Gospodarze po raz kolejny zagrali osłabieni, a Damian Stasikowski z konieczności musiał grać na prawej obronie. Z przebiegu gry nie zasłużyli na tak wysoką porażkę. - Wynik nie odzwierciedla wydarzeń na boisku – uważa trener Startu Adam Góral. - W 1. części Włocłavia nie zagroziła nam poważniej. My mieliśmy dwie dobre okazje, ale Bartkowi Czerwińskiemu na 6. metrze podskoczyła piłka i oddał niecelny strzał. Niewiele pomylił się też Dawid Duma. Tak naprawdę pierwszy celny strzał gości w 55. min. zakończył się golem. Był przy tym jeszcze rykoszet. Kolejne bramki straciliśmy po kontrach. Dla nas na 1:3 trafił w 90. min. Wojciech Lewandowski.
To był piąty mecz obu drużyn w IV lidze i piąte zwycięstwo włocławian. Bilans bramek 22 do 2.
START PRUSZCZ – WŁOCŁAVIA WŁOCŁAWEK 1:4 (0:0)
Bramki: Wojciech Lewandowski (90) – Oliver Zaręba 2 (55, 78), Michał Kalitta 2 (71, 90+2).
Start: Semrau – Stasikowski, Igliński, Duma, Wójcik – Czarnowski, Środa (60. Zbiranek) – Dygulski (82. D. Zieliński), Andrzejewski, Czerwiński – Krukowski.




Dodaj komentarz