Z kim wygrywać jak nie z ostatnim zespołem w tabeli? Nie było łatwo, ale trzecioligowiec ze Świecia w końcu wygrał na swoim terenie.
W 11. kolejce Betclic 3. Liga Wda Świecie wygrała z Wybrzeżem Rewalskim Rewal 2:0 (0:0). Nasz zespół przerwał zatem złą serię u siebie – trzech wysokich porażek. Łatwo nie było. To był typowy mecz walki. Przez 75 minut niewiele ciekawego działo się pod obiema bramkami. Gospodarze oddali trzy strzały z dystansu, ale tylko ten w 23. min. z ok. 20 metrów Jakuba Nawrockiego sprawił problemy bramkarzowi Wybrzeża. Przyjezdni w 1. części mieli dwa groźne stałe fragmenty gry, a w 53. min. po krótko rozegranym kornerze i uderzeniu z dystansu Wdę uratowała poprzeczka. W 76. min. zmarznięci kibice przy ul. Sienkiewicza doczekali się gola. Po dośrodkowaniu Tymoteusza Majki wzdłuż bramki w odpowiednim miejscu na długim słupku znalazł się Paweł Woźny. Świecianie poszli za ciosem. 120 sekund potem było już 2:0 po strzale Mikołaja Dziarkowski, który sprytnie uderzył piłkę z ok. 12 metrów. Asystę zaliczył Woźny. Podopieczni Krzysztofa Urtnowskiego do końca kontrolowali wydarzenia na boisku i pierwszy raz w tym sezonie wygrali drugi mecz z rzędu.
WDA ŚWIECIE – WYBRZEŻE REWALSKIE REWAL 2:0 (0:0)
Bramki: Paweł Woźny (76), Mikołaj Dziarkowski (78).
Wda: Zapała – Nawrocki (69. Ratkowski), Dziarkowski, Słaby, Cieślik – Paradowski (60. Jaskólski), Wenerski – Skupień (60. Dawid), Majka, Woźny – Kalitta (90. Kozłowski).




Dodaj komentarz