W sobotnim starciu beniaminków klasy okręgowej z Gruczna i Golubia-Dobrzynia kibice musieli czekać na gola do ostatniej minuty.
Wisła Gruczno wygrała z Drwęcą Golub-Dobrzyń 1:0 (0:0) w 25. kolejce klasy okręgowej. To był typowy mecz walki. W 1. połowie grał była wyrównana, ale lepsze wrażenie pozostawiali po sobie goście, którzy dobrze byli zorganizowani w defensywie. Jednak na niej się tylko nie skupiali. Od początku próbowali też zagrozić bramce Dominika Ostrowskiego, po stałych fragmentach gry lub akcjach skrzydłami. Najbliżej otwarcia wyniku po rzucie wolnym był ok. 25. min. Dawid Pawłowski, ale przestrzelił obok słupka. Piłkarze Drwęcy oddali też dwa strzały z dystansu tuż nad poprzeczką. Wiślacy z 2-3 okazji mogli coś strzelić, lecz nie były one czysto stuprocentowe. W 44. min. w ostatniej chwili Olafa Wójtowicza uprzedził jeden z obrońców. Po przerwie oba zespoły dalej szukały zwycięskiego gola. Lepsze sytuacje mieli tym razem gospodarze, ale zabrakło skuteczności. Gdy wydawało się, że będzie bezbramkowy remis w 93. min. Olaf Wójtowicz został sfaulowany w polu karnym. Z 11 metrów pewnie strzelił Tomasz Prejs i trzy punkty zostały w Grucznie.
WISŁA GRUCZNO – DRWĘCA GOLUB-DOBRZYŃ 1:0 (0:0)
Bramka: Tomasz Prejs (90+3 – karny).
Wisła: Ostrowski – Menczyński, Dusza, Reda, Czubkowski (46. Włosiński) – Prejs, Korecki (63. Kwaśniewski) – J. Woźniak (72. D. Woźniak), Żyliński, Rumiński (86. Komada) – Wójtowicz.




Dodaj komentarz