Faworyt grupy 1. „okręgówki” z Sicienka nie jest taki mocny jak sugeruje jego kadra. Beniaminek z Osia był bliski jego pokonania.
Grom Osie zremisował w 5. kolejce klasy okręgowej z Gryfem Sicienko 2:2 (1:1). W wyjściowym składzie beniaminka znalazł się debiutant 17-letni Dominik Kminikowski, który rzutem na taśmę w ostatnim dniu transferowym przeszedł z Wdy Świecie. Ma on tymczasowo zastąpić Oskara Adametza, który z powodu kontuzji ma pauzować jeszcze ok. czterech tygodni. Mecz zaczął się fatalnie dla gospodarzy, bo w 5. min. Dariusz Wójcik chciał wycofać piłkę do swojego bramkarza, ale podał ją wprost do Kamila Żylskiego, który nie zmarnował prezentu i było 0:1. W 28. min. Jakub Łytkowski został sfaulowany w „16”. Sędzia podyktował rzut karny, którego na wyrównującego gola zamienił Dominik Armatowski. Do przerwy Osianie mogli wyjść na prowadzenie, bo dwukrotnie groźnie pod bramką rywali było po stałych fragmentach gry. W 2. części miejscowi przeważali, co udokumentowali w 71. min., gdy po zagraniu Macieja Śliwińskiego na 2:1 trafił Armatowski. Gryf wyrównał w 87. min. po strzale z rzutu wolnego Kamila Żylskiego, przy którym lepiej powinien zachować się bramkarz Kacper Siuda.
– Jest duży niedosyt, bo byliśmy lepsi – uważa trener Damian Ejankowski. – Gole straciliśmy po naszych błędach. Okazje w 2. części mieli Dominik Kminikowski i na 3:1 Jakub Filipek. Z kolei przy 2:2 sytuację sam na sam z bramkarzem przegrał Kuba Lewandowski.
Gryf, który mocno zaszalał w letnim oknie transferowym, po świetnym starcie ostatnio wyraźnie zawodzi. To był jego trzeci mecz bez zwycięstwa, przy dwóch porażkach. Być może zakończenie kariery przez Tomasz Żylińskiego wyraźnie wybiło z rytmu jego kolegów.
GROM OSIE – GRYF SICIENKO 2:2 (1:1)
Bramki: Dominik Armatowski 2 (28-karny, 71) – Kamil Żylski 2 (5, 87).
Grom: Siuda – Łytkowski (78. Filipek), Frankowski, Graczyk, Wójcik (46. Pająk) – Kminikowski (58. Lewandowski), Śliwiński, Kardas, Skomra – Wierzchowski, Armatowski.



Dodaj komentarz