W 16. sezonie Stalex Ligi w Świeciu już tylko cztery drużyny mogą wywalczyć mistrzowski tytuł. Wśród nich są wciąż aktualni mistrz i wicemistrz. Brązowego medalu nie obronią Świeckie Orły.
W niedzielę odbyły się mecze rewanżowe ćwierćfinału 16. sezonu Stalex Ligi w Świeciu. Dwa z nich dostarczyły sporo emocji. Czterobramkowej zaliczki nie obronili piłkarze GMD Plus/Aut-Mor, którzy przegrali z Haber Team 4:10 (7:3). Nie bez znaczenia miał fakt, że zespół z Bukowca przystąpił do rewanżu bez bramkarza Bartosza Piotrowskiego, który w tym samym czasie szykował się do finału Akademickich Mistrzostw Polski w futsalu w Gdańsku. Między słupkami stanął zawodnik z pola Damian Ejankowski, który robił co mógł, obronił 19 strzałów, w tym rzut karny, ale ostatecznie wpuścił 9 goli. Haber też zagrał z innym bramkarzem, bo Karola Drosdowskiego zastąpił Arkadiusz Szczygieł. Był on mocnym punktem zespołu popisując się wieloma udanymi interwencjami, zwłaszcza w 2. części. Co ciekawe, po 9. min. GMD Plus wygrywał 3:1 i nie zapowiadało się, że może odpaść z rywalizacji o mistrzostwo, bo miał w sumie sześć bramek w zapasie. Jednak Haber wrócił z dalekiej podróży jeszcze przed przerwą strzelając sześć goli. Beniaminka Extraligi nie podłamała stracona czwarta bramka na początku 2. części. Wynik 7:4 utrzymywał się do 24. min. Znów ostatnie 6 minut należało do graczy Habera. Do remisu w dwumeczu doprowadził Damian Rybacki. Na trzy minuty przed końcem na 9:4 trafił Kacper Piór. GMD Plus zagrał z „lotnym golkiperem”, ale ten manewr nie przyniósł powodzenia, a wręcz przeciwnie. Wynik ustalił Damian Rybacki wjeżdżając z piłką do pustej bramki. Haber Team po raz pierwszy w historii awansował do półfinału i zadebiutuje w gali finałowej. Dla GMD Plus, który tak znakomicie zaczął ten sezon, drugi raz z rzędu ćwierćfinał okazał się pechowy.
Brązowego medalu nie obronią Świeckie Orły, które przegrały z FC Świecie 1:6 (1:4), a w dwumeczu 7:8. W ekipie Roberta Góry zabrakło Adama Kardasa, Macieja Góry i Michała Iglińskiego, a więc bardzo ważnych ogniw. Ich koledzy robili wszystko, by obronić cztery gole zaliczki. Udawało im się to przez 24. min. Wtedy Mateusz Zbiranek strzelił gola na 5:1. Pachniało dogrywką, ale trzy minuty potem Tomasz Rógóż trafił na 6:1. Orły potrzebowały bramki, by doprowadzić do remisu w dwumeczu. Zdobyli ją na 3 sekundy przed końcem (Dawid Wietrzykowski), ale po analizie akcji na VAR-ze sędziowie gola nie uznali, bo wcześniej faulował Patryk Jarantowicz. Dawid Wietrzykowski zdołał jeszcze oddać równo z końcową syreną strzał rozpaczy, który zablokował Tomasz Rogóż. Sędziowie jeszcze sprawdzili na VAR-ze, czy nie uczynił tego ręką, ale ich zdaniem wszystko było zgodne z przepisami i FC Świecie po raz pierwszy weźmie udział w gali finałowej. Przypomnijmy, że zespół Klaudiusza Sikorskiego sięgnął po mistrzowski tytuł dwa sezony temu (pod nazwą Radbox/Ewamar/Kręgielnia/Mini leasing), ale wtedy jako najlepszy extraligowiec. Ze względu na pandemię nie można było wówczas rozegrać fazy play-off, a przerwane w styczniu rozgrywki dokończono dopiero w październiku i listopadzie.
Po raz kolejny z rzędu w półfinale zagrają giganci Stalex Ligi, czyli Raf-Mix & Partnerzy oraz Gresta & Partnerzy, którzy w niedzielnych rewanżach odnieśli wysokie zwycięstwa poprawiając sobie statystyki indywidualne. Na uwagę zasługuje dorobek Mateusza Komura (Gresta), który strzelił 5 goli i zaliczył 6 asyst. Teraz ma szanse wygrać klasyfikacje: złoty but, najlepszy asystent (w obu jest liderem) oraz kanadyjską (jest drugi). Teoretycznie może zostać jeszcze królem strzelców, ale musiałbym w dwóch ostatnich meczach przynajmniej 8 razy trafić do bramki rywali, by dogonić Marcina Gałuszę (Klub Podróżnika/Apis).
Wyniki: Świeckie Orły – FC Świecie 1:6 (1:4) - Dawid Wietrzykowski (ŚO), Mateusz Zbiranek 3, Tomasz Rogóż, Adam Reise, Tymoteusz Majka (samob. - FC) – w dwumeczu 8:7 dla FC Świecie; Haber Team – GMD Plus/Aut-Mor 10:4 (7:3) – Damian Rybacki 6, Dominik Rybacki, Remigiusz Więdłocha, Jakub Adamczyk, Kacper Piór (HT), Damian Stasikowski 2, Marcin Gaca, Jakub Mizdalski (GMD) – w dwumeczu 13:11 dla Haber Team; Klub Podróżnika/Apis – Gresta & Partnerzy 4:14 (1:5) – Adam Bocian, Grzegorz Ziółkowski, Mateusz Minga, Patryk Klimek (KP), Wojciech Ernest 6, Mateusz Komur 5, Adam Kolmajer 2, Tomasz Wiśniewski (G) – w dwumeczu 23:5 dla Gresty; Pastbruk/VOX Grudziądz – Raf-Mix & Partnerzy 4:10 (1:4) – Fabian Chodyna 2, Bartosz Rybiński, Patryk Stankiewicz (P), Maciej Sieradzki 4, Marcin Wanat 2, Dominik Woźniak, Jakub Hapka, Radosław Kanik, Kajetan Wojciechowski (RM) – w dwumeczu 10:3 dla Raf-Mix’a.
W piątkowym półfinale zagrają: Gresta – Haber Team (godz. 19), Raf-Mix – FC Świecie (20).



Dodaj komentarz