Od pucharowej konfrontacji sezon 2024/25 zaczęli piłkarze z Przechowa i Świekatowa. Górą byli grający w A klasie goście.
W meczu 1. rundy Pucharu Polski na szczeblu podokręgu bydgoskiego Strażak Przechowo przegrał z Falą Świekatowo 4:6 (2:3). Kibice, którzy w sobotnie późne popołudnie wybrali się na stadion przy ul. Sportowej w Świeciu obejrzeli grad bramek. Na otwarcie wyniku nie musieli czekać długo. W 2. min. błąd bramkarza gości Szymona Ziółkowskiego (minął się z piłką) wykorzystał Mateusz Janas. Świekatowianie odpowiedzieli szybko i podwójnie. W 4. min. po rzucie rożnym, wykonywanym przez Michała Szynderłackiego, do remisu doprowadził Kajetan Żygadło. 180 sekund potem Bartosz Jaworski wykorzystał rzut karny i Fala prowadziła 2:1. W 29. min. po świetnym zagraniu Mateusza Ligmanowskiego w sytuacji sam na sam z Ziółkowskim znalazł się Patryk Winowiecki. Pierwszy strzał golkiper Fali obronił, ale poprawka „Manola” była skuteczna i znów był remis. A-klasowiec do przerwy jednak odzyskał prowadzenie. W 39. min. w zamieszaniu w „16” Strażaka po kolejnym stałym fragmencie gry najwięcej spokoju zachował Bartosz Sieraszewski. Na początku 2. połowy piłkarze Fali dołożyli trzy trafienia: Dawid Chojnacki (47), Michał Kujawski (50) i Karol Gwizdała (57) i niewiele zapowiadało jeszcze emocje. W 66. min. Bartosz Lipnicki zdobył gola na 3:6. Potem czerwone kartki ujrzeli Piotr Blas i Bartosz Pałczyński, więc goście musieli grać ostatni kwadrans w „9”. Strażak zdołał tylko zmniejszyć rozmiary porażki. Wynik w 87. min. ustalił Bartosz Lipnicki. Gospodarze także nie utrzymali pełnego składu, bo w końcówce czerwoną kartkę otrzymał Patryk Winowiecki. Wszystkie wykluczenia były za 2. żółte. W sumie w 2. połowie sędzia pokazał 10 żółtych kartek i trzy czerwone. Dodajmy, że Fala przez cały mecz grała 9 młodzieżowcami na boisku.



Dodaj komentarz